Pokazywanie postów oznaczonych etykietą NLP. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą NLP. Pokaż wszystkie posty

piątek, 7 listopada 2008

Jest duża kasa ;-)



W końcu...
Już wcześniej zamiast TYLKO marzyć, powinienem się wziąć do roboty. Po prostu.
Kurcze, to poczucie bezpieczeństwa nie da się porównać z niczym innym...
Mam pieniądze, wymarzony samochód, pracuję robiąc to, co lubię - zarabiam latając.
Ale największe zarobki mam z moich internetowych pomysłów...
Portal przynosi niesamowite pieniądze - milion na czysto miesięcznie!
Wracam już z synem do naszego nowego domku przy Przy Port Grimaud.
Siądziemy sobie zaraz do kolacji i przy kominku pooglądamy sobie jakiś ciekawy film.
i na pewno, jak co dzień - kładąc się spać będę wspominał, jak 7go listopada 2008 powiesiłem w necie pierwszą stronkę. Pamiętam, jak ze zdumieniem obserwowałem niesamowicie szybko wzrastającą liczbę odwiedzin z dnia na dzień...
Tak, to wtedy się wszystko zaczęło.
Dzisiaj się zacznie ;-)

czwartek, 6 listopada 2008

Latać? Przecież JUŻ latam ;-)....


Właśnie dojechałem moją czarną Navarą na szczyt góry.

Pogoda piękna. Nie ma już rosy, choć jeszcze dość wcześnie - leciutki wiatr i słońce na bezchmurnym niebie zrobiły swoje.
Patrze z góry na Lazurowe Wybrzeże czując niesamowitą wdzięczność do Boga, do siły, która to cudo stworzyła.
Wyciągam paratent z zabudowanego bagażnika Navary. Przepełnia mnie poczucie szczęścia i dumy - jeszcze w listopadzie ubiegłego roku nie miałem ani prawa jazdy, ani pieniędzy.
Miałem koszmarne długi, ale przede wszystkim

miałem to marzenie ;-)


No nic to, czas na lot!
Ubieram uprząż i znowu - dziwiąc się odczuwam niesamowitą dumę - JA NIE MAM BRZUCHA!!!

JESTEM SZCZUPłY!!!


Ważę 85kg ;-)....

Stawiam glajta i biegnę po zboczu.
nogi odrywają się od ziemi i...

lecę.....

...czuję wiatr, wiem jak go wykorzystać i wzbijam się coraz wyżej....
...Boże, jaki widok...
...i ta cudowna cisza...

Machamy sobie w powietrzu z innymi "ptakami" ;-) - jestem w końcu jednym z nich!!! ;-)

Latam....

czwartek, 30 października 2008

Motywacje

Troszkę NLP.
Negatywne wspomnienia/emocje do wykorzystania ;-)
- wnoszenie 25kg worków z zaprawą na moje 3 piętro... Masakra! Serce chce wyskoczyć, tracę oddech a przed oczami widze czarne punkciki. Normalnie zero kondycji....
- no i ten groteskowy wygląd na plaży - potężne brzuszysko i nieproporcjonalnie chude ręce i nogi - śmieszne (?)
- koleś, który z trudem wstaje z piasku. Jest grubszy ode mnie o jakies dwa razy. Co z tego - od normalnego faceta jest grubszy 4 razy ;-)

Pozytywne wspomnienia/wyobrażenia/emocje:
- pamiętam lekkość biegu. 10 kilosów samemu czy z kumplem to żaden problem... ;-)
- i to uczucie potwornego zmęczenia i jednocześnie zadowolenia po wyczołganiu się z dwugodzinnego treningu. Dzisiaj też wytrzymałem!!! ;-) Suuuuper
- wyobrażam sobie jak latam na PPG... - marzenie w końcu do spełnienia ;-). Jest w zasięgu. tylko ciało musi się dostosować do tego

że

JESTEM SZCZUPłY!!!! ;-)